Decyzja Nawrockiego podzieliła Polaków. Wyraźna przewaga jednej odpowiedzi
Pozytywnie ruch głowy państwa ocenia 27 proc. ankietowanych. 39,1 proc. badanych ocenia decyzję prezydenta zdecydowanie negatywnie, a 19,2 proc. – raczej negatywnie. Z kolei 14,5 proc. respondentów ocenia ją zdecydowanie pozytywnie, a 12,5 proc. – raczej pozytywnie. Zdania w tej sprawie nie ma 14,7 proc. ankietowanych.
Wyraźny podział wśród wyborców
Wśród wyborców obozu rządzącego aż 90 proc. badanych negatywnie ocenia decyzję Nawrockiego, w tym 69 proc. zdecydowanie negatywnie. Popiera ją 8 proc. Inaczej wyniki wyglądają wśród sympatyków opozycji (PiS, obie Konfederacje i Razem). W tej grupie 59 proc. respondentów pozytywnie ocenia decyzję prezydenta, a 26 proc. jest przeciw. Wśród wyborców obu Konfederacji pozytywną ocenę wskazało 57 proc. badanych, natomiast negatywną – 27 proc.
Badanie przeprowadzono w dniach 7-9 sierpnia 2026 r. metodą CAWI i CATI na reprezentatywnej próbie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski.
Nawrocki zastosował prawo łaski wobec "Starucha"
Na początku sierpnia prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec trzech osób: Adama Borowskiego, Piotra Pytla oraz Piotra Staruchowicza.
Sprawa "Starucha" dotyczyła zakazu stadionowego nałożonego po incydencie podczas meczu Motor Lublin – Legia Warszawa. Prezydent darował środek karny w postaci zakazu wstępu na imprezy masowe oraz zarządził zatarcie skazania. Kancelaria Prezydenta informowała, że za decyzją przemawiały m.in. pozytywna opinia środowiskowa, incydentalny charakter czynu oraz ustabilizowany tryb życia skazanego.
Sam Staruchowicz tłumaczył wcześniej, że został ukarany za "stanie na płocie i prowadzenie dopingu", mimo posiadania akredytacji wydanej przez organizatora meczu.
Kapelan prezydenta: Nie ułaskawił przestępcy
Decyzji Nawrockiego bronił m.in. ks. prof. Jarosław Wąsowicz, kapelan prezydenta i organizator Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców. – To się formalnie nazywa ułaskawieniem, a bardziej bym to nazwał zniesieniem absurdalnego zakazu prowadzenia dopingu i w ogóle przebywania na stadionie – mówił na antenie Radia Wnet. – Pan prezydent nie ułaskawił przestępcy, tylko pokazał absurd zakazu stadionowego, w tym przypadku dla Piotra, za prowadzenie dopingu. I to jest po prostu przywołanie sprawiedliwości i normalności – stwierdził duchowny.
Ks. Wąsowicz podkreślił również, że zna Staruchowicza od wielu lat. – Wtedy poręczałem, kiedy siedział niewinnie w więzieniu. I teraz nadal uważam, że to jest bardzo wartościowy, ideowy człowiek – powiedział.